Bateria do laptopa firmy Polion

Lubuję się w laptopach firmy DELL. Mam ich kilka, lecz upodobałem sobie dwa leciwe Latitude D620. Są to laptopy praktycznie niezniszczalne. Kupiłem je z myślą o dzieciach, żeby miały co nosić ze sobą do szkoły. Dzieci szkoły pokończyły, poszły swoją drogą, a DELLe o dziwo przeżyły etap edukacji i służą mi nadal.

Oba egzepmlarze kupiłem z bateriami oryginalnymi, ale po pewnym czasie zostałem skazany na zamienniki.

Zacząłem od baterii firmy Green Cell Cena tych baterii nie była wcale mała. To były jedne z droższych zamienników, ale postanowiłem nie oszczędzać na moich "lapkach". Oba Green Cele przeżyły 12-to miesięczny okres gwarancyjny, lecz chwilę później zestarzały się raptownie i... znów musiałem się rozglądać za zamiennikami.

Mój wybór padł tym razem na baterie firmy Pure Power. Były trochę tańsze od Green'ów, ale producent pisał o nich i o sobie w takich superlatywach, że uwierzyłem...

 Szkoda, że dałem się zwieść takiej pisaninie. Bateria kupiona pod koniec stycznia 2017 roku, nie przetrwała nawet do września. Na gwarancję nie miałem co liczyc, bo zgubiłem paragon. Niemniej z moich zapisków wynika, że zakosztowała mnie 64, 94 złocisza.

Green Cella już przerabiałem i jakoś mnie nie zachwycił. Pure Power okazał się totalną porażką. Postanowiłem więc zaryzykować i zasilić moje DELLe bateriami od nieznanej, lecz dynamicznie wchodzacej na polski rynek marki Polion. Zamówiłem...

Gdy już zamówiłem Poliony postanowiłem z bliska popatrzeć na produkt firmy Pure Power. Wewnątrz obudowy  przywitało mnie sześć ogniw li-ion 18650 połączonych szeregowo-równolegle. Tak, by efekcie końcowym uzyskać na wyjściu baterii 11,1V i 4400mAh pojemności. Nie jestem elektronikiem, ale tak na chłopski rozum. Jak ktoś na etykiecie pisze, że bateria ma 4400mAh, a ładuje do środka ogniwa o pojemności 2000mAh to choćby nie wiem jak je łączył nie uzyska 11,1V i 4400mAh.

W warunkach idealnych, po zastosowaniu markowych ogniw 2Ah połączonych równolegle otrzymałby 4Ah, a nie 4,4 jak zadeklarował. Czuli byście się oszukani po takim odkryciu? Problem nasz, że baterie do laptopów są praktycznie nierozbieralne, więc takie odkrycia czekają użytkowników, na końcu, a nie na poczatku eksploatacji.

No dobra. Pure Power "przeminął z wiatrem" i nigdy nie powróci, Green Cell się ceni, jakby był robiony co najmniej w Polsce, ale na rynku w 2017 roku pojawiła się alternatywa - Polion...

Zamówiłem do testów dwie baterie przeznaczone dla DELL D620. Wersję standardową 4400mAh i wersję wzmocnioną do 6600mAh pojemności...

Baterię Poliona 4400mAh nabyłem za 52,18zł, a mocniejszą, 6600mAh, za 77,55zł. Dla porównania tego samego dnia baterie 4400mAh na popularnym serwisie aukcyjnym były wycenione następująco: Green Cell - 89,45zł, Pure Power - 71,94zł

Na uwagę zasługuje fakt, że załączone do baterii instrukcje użytkowania nie były napisane w języku polskim. Do wyboru mogłem sobie poczytać po angielsku, japońsku, niemiecku, francusku, a nawet hiszpańsku...

Przygotowałem moje dwa laptopy, by równolegle przystąpić do testów...

 

 

 

 

 

 

 Testy podstawowych parametrów baterii dokonywałem programem diagnostycznym BatteryMon. Pierwszego pomiaru dokonałem natychmiast po włożeniu baterii do laptopów.

Bateria 4400mAH:

 

Bateria 6600mAh:

Następnie rozładowałem obie baterie do 5% pojemności, naładowałem do pełna i ponowiłem pomiary.

Bateria 4400mAH:

Bateria 6600mAh:

/autor: "tatanka"/


O dalszych losach moich baterii Polion do Dell D620 będę informował na Forum Złotoręcznych