Złotoręczni.pl


Ostatnie wpisy na Forum:
Forum Złotoręczni.PL Strona Główna Forum Złotoręczni.PL
Forum dedykowane osobom, które lubią wyręczać fachowców i czynić to równie fachowo.
Praktyczne porady i obiektywne opinie o naszych narzędziach.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
brązowa wydzielina z komina przenika na ścianę w pokoju
Autor Wiadomość
oski 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 22 Lut 2017
Posty: 27
Wysłany: 2017-02-23, 19:28   brązowa wydzielina z komina przenika na ścianę w pokoju

Jak w temacie. Co zrobić, żeby doprowadzić ścianę do normalności?
Przyczynę już znalazłem i zlikwidowałem - badziewny piec i kiepski opał. Maź spływała rurą kominową do rewizji, niestety nieuzbrojonej tylko wymurowanej ze zwykłej cegły i tam przebiła się przez ścianę do pokoju sąsiadującego z kotłownią. Po wymianie pieca wykwity nadal mają się dobrze, nie przybywa ich, ale i nie ubywa. Tak jakby proces tworzenia mazi kominowej się zatrzymał. Wiosną chcę zacząć coś z tym robić.

Do tej pory robiłem tak:
- Zamalowywanie na grubo farbą lateksową - wykwit pokazuje się zaraz po wyschnięciu farby
- Gruntowanie, a następnie zamalowywanie - efekt taki sam jak powyżej
- Skuwanie tynku do gołej cegły, nowy tynk, farba - po pół roku znowu wyszło cholerstwo, ale tak jakby znacznie słabiej.

Znacie jakieś sposoby, żeby tego się w końcu pozbyć?
 
 
Limba 

Dołączył: 17 Lut 2017
Posty: 23
Wysłany: 2017-02-24, 09:56   

Bez radykalnych działań się nie obejdzie. Na pewno trzeba skuć tynki i zrobić super podkład odcinający. Na myśl mi przychodzi więc poddaję pod dyskusję sposób, który bym w takim przypadku zastosował. Na odsłoniętą cegłę dajemy grunt, następnie pierwsza warstwa tynku wykonana z kleju wodo/mrozoodpornego do terakoty. Klej musi być do zastosowań zewnętrznych, bo jest lepszy jakościowo. Na koniec warstwa tynku, grunt, farba. Tak ja bym to robił na początek.
 
 
iglak 

Dołączył: 25 Lut 2017
Posty: 17
Wysłany: 2017-02-25, 17:56   

Miałem podobnie. Winą był gatunkowo zły opał. Poradziłem sobie tak, że zbiłem w pokoju tynk, nakleiłem jakieś stare płytki ceramiczne (do czoła, bez fug), które potem zaciągnąłem tynkiem. Trzy lata już trzyma i prześwitów nie widać.
Możliwe że nie ma to związku ale weszło mi w nawyk, że przy każdym czyszczeniu pieca odkurzam odkurzaczem do popiołu zbiornik na popiół usytuowany w kominie pod otworem rury od pieca.
 
 
matros 

Dołączył: 12 Mar 2017
Posty: 31
Wysłany: 2017-03-12, 19:23   

oski napisał/a:
- Zamalowywanie na grubo farbą lateksową - wykwit pokazuje się zaraz po wyschnięciu farby

Lateksowe się do tego nie nadają. Ściana komina w okolicach rewizji musi oddychać bo woda skraplająca się w przewodzie kominowym musi gdzieś odparować. Jak nie zdąży odparować to na dnie komory rewizyjnej tworzy się właśnie ta mazia z którą chcesz walczyć. A gdzie odparuje jak ściany zaciągniesz gumą?
 
 
robertte 
Administrator


Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sty 2017
Posty: 251
Wysłany: 2017-07-17, 16:50   

 
 
oski 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 22 Lut 2017
Posty: 27
Wysłany: 2017-07-18, 21:52   

robertte, a jaka jest sytuacja po drugiej stronie ściany?
 
 
robertte 
Administrator


Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sty 2017
Posty: 251
Wysłany: 2017-07-20, 06:32   

Była zła, ale rozkuwali komin i montowali komorę rewizyjną z blachy. Przedtem mięli murowaną i dlatego poszło w ściany.
 
 
Lukasz 


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 10 Sty 2017
Posty: 29
Wysłany: 2017-07-21, 21:28   

Trzeba uważać z malowaniem tylko jednej ściany. Ostatnio się na tym przejechałem. wiedziałem dokładnie jaką farbą malowali ludzie pokój (mieli stare pojemniki zachomikowane). Kupiłem dokładnie to samo, pomalowałem, a po wyschnięciu okazało się , że nowa farba różni się odcieniem od starej. Możliwe, że stara farba wyblakła, albo była trochę pobrudzona niemniej miałem problem, bo takiego obrotu sprawy się nie spodziewałem. Mam za to nauczkę na przyszłość. Malując po kilku latach jedną ścianę niby tą samą farbą nie można przejść wałkiem na ściany sąsiednie bo mogą być kłopoty. Ściany sąsiadujące najlepiej zabezpieczyć taśmą malarską. Jeżeli cała ściana różni się odcieniem, to tego nie widać. Poprawka zrobiona na ścianie sąsiedniej może okazać się katastrofą :\:
Także ja mam nauczkę, a ludzie odmalowany cały pokój gratis ;-)
 
 
gonzo

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 21 Mar 2017
Posty: 30
Wysłany: 2017-07-22, 06:21   

Lukasz napisał/a:
Poprawka zrobiona na ścianie sąsiedniej może okazać się katastrofą :\:

E tam, jakąś badziewną farbę kupiłeś. Ja od malowania do malowania trzymam resztki farby i nieraz robiłem zaprawki. Nigdy nie miałem problemu z odcieniem. Używam Dekoralów.
 
 
robertte 
Administrator


Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sty 2017
Posty: 251
Wysłany: 2017-07-23, 09:07   

Zaplanowane na czwartek malowanie ściany trochę się opóźniło. Tynk był jeszcze mokry. Dokończyłem dzieła dopiero w sobotę. Robiłem dokładnie tak, jak powiedziałem na filmie: gruntowanie ściany /całej/, następnie dokładnie "wwałkowana" warstwa farby tylko na świeży tynk. Następnie dwie warstwy farby na całą ścianę.

Na fotce ściana "po przejściach" tuż przed zawieszeniem obrazów. Zatarcie tynku wyszło całkiem dobrze, a tego się obawiałem. Jedynie wprawne oko dopatrzy się, ile ta ściana przeszła ;-)
_________________
Gość widzi znacznie mniej od Użytkownika.
Nie zwlekaj!!! Zarejestruj się!!!
 
 
Lukasz 


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 10 Sty 2017
Posty: 29
Wysłany: 2017-07-23, 21:45   

gonzo napisał/a:
E tam, jakąś badziewną farbę kupiłeś.

Słuchajcie, muszę odszczekać to co napisałem. To było (chyba) moje niedopatrzenie. Użyłem farby Beckersa o nazwie "melon juice", gdy tymczasem ściany malowane były Beckersem o kryptonimie "melon". :oops: Jedyny plus to taki, ze gospodyni orzekła, że sok melonowy jest ładniejszy (żywszy) od melona. :)
 
 
wojtom 

Dołączył: 01 Lis 2017
Posty: 2
Wysłany: 2017-11-01, 20:40   

Miałem podobny przypadek jak na filmie. Ściana przykominowa była mokra jakby ktoś polewał ją wodą. Zanim zająłem się wymianą tynku szukałem przyczyny. Przyczyną był komin pieca kondensacyjnego. Piec jest pięcioletni więc komin też. Sparciały uszczelki wewnętrznego wsadu kominowego. Te od rur, którą spływa do pieca kondensat. Nie wiem, czy zamontowali mi jakieś felerne uszczelki, czy taka przypadłość to norma. w każdym razie wszystkie uszczelki były popękane i sparciałe jakby miały kilkadziesiąt lat. Po takiej nauczce nie obrabiałem wejścia rury do komina. Wolę kontrolować czy coś nie kapie niż zagrzybić sobie dom. :\:
 
 
cezary_a 
cezary_a

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 16 Kwi 2017
Posty: 65
Wysłany: 2017-11-02, 23:59   

wojtom napisał/a:
Przyczyną był komin pieca kondensacyjnego. Piec jest pięcioletni więc komin też. Sparciały uszczelki wewnętrznego wsadu kominowego. Te od rur, którą spływa do pieca kondensat.

No tak ,bo jak dają na piec x lat gwarancji, to na wszystko inne też... tylko to co podlega okresowemu serwisowaniu i doglądaniu przez użytkownika producenci piszą sławetnym małym druczkiem.
A tego już nie doczytałeś...
wojtom napisał/a:
Nie wiem, czy zamontowali mi jakieś felerne uszczelki, czy taka przypadłość to norma. w każdym razie wszystkie uszczelki były popękane i sparciałe jakby miały kilkadziesiąt lat.

Serio? Nie od dziś wiadomo, że dzisiejszą produkcję uszczelek do tych produkowanych za Gierka - mimo, że obie są przeca robione wg norm PN - dzielą lata świetlne. Podobnie jest z takimi materiałami z logo "Made in China".
wojtom napisał/a:
Po takiej nauczce nie obrabiałem wejścia rury do komina. Wolę kontrolować czy coś nie kapie niż zagrzybić sobie dom. :\:

Lepiej jest zapobiegać niż leczyć... bo nauczkę to ma mądry polak po szkodzie.
_________________
Jeśli się czegoś nie da zrobić, to trzeba poszukać kogoś, kto o tym nie wie. Przyjdzie i to zrobi ;)
 
 
tonic 

Dołączył: 29 Wrz 2017
Posty: 5
Wysłany: 2017-11-03, 07:42   

wojtom napisał/a:
Nie wiem, czy zamontowali mi jakieś felerne uszczelki, czy taka przypadłość to norma.
To norma. Płaci się kupę szmalu za coroczny serwis, a serwisanci bardziej udają niż coś sensownego robią. Żeby wydawało się ludziom że serwis kotła to takie nie wiadomo co, to czyszczą nawet siatki filtrujące w zaworach zwrotnych (czyste zresztą :oio: ) Czynności serwisowe trwają godzinę do dwóch w zależności czy serwisant robi czy udaje że robi. Krzyczą sobie za przyjazd ok. 250zł. Sąsiad i ja kupowaliśmy piece razem. Ja serwisowałem, on grzał. Mamy piece z 2010 roku. Ja na same serwisy wydałem prawie 2 tys., a on w październiku zapłacił 300 za naprawę. Naprawa polegała na przeczyszczeniu dyszy i przy okazji został przeprowadzony serwis, czyli zostały umyte i przedmuchane newralgiczne części. Za dodatkowe 5 dych serwisant rozkuł wejście komina do ściany i wymienił mu trzy uszczelki w kształtkach usytuowanych poziomo (to z nich cieknie kondensat). Ja rok w rok serwisuje i nikt nie zainteresował się kominem.
 
 
michalus

Dołączył: 14 Lis 2017
Posty: 15
Wysłany: 2017-11-14, 12:45   

robertte napisał/a:
Zaplanowane na czwartek malowanie ściany trochę się opóźniło. Tynk był jeszcze mokry. Dokończyłem dzieła dopiero w sobotę. Robiłem dokładnie tak, jak powiedziałem na filmie: gruntowanie ściany /całej/, następnie dokładnie "wwałkowana" warstwa farby tylko na świeży tynk. Następnie dwie warstwy farby na całą ścianę.

Na fotce ściana "po przejściach" tuż przed zawieszeniem obrazów. Zatarcie tynku wyszło całkiem dobrze, a tego się obawiałem. Jedynie wprawne oko dopatrzy się, ile ta ściana przeszła ;-)



Faktycznie taki piec może narobić wiele szkód. A ubezpieczenie coś wypłaca z takiego tytułu?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


stat4u

phpBB by przemo